Po konferencji uzgodnieniowej, czyli co dalej z przewodnictwem górskim

Na początku lutego w Ministerstwie Sportu i Turystyki odbyła się konferencja uzgodnieniowa dotycząca proponowanych zmian w rozporządzeniu dot. przewodnictwa górskiego, które pozostaje uregulowane. Podstawą do dyskusji były materiały tutaj opublikowane.

Podkreślić należy, że konferencja ma charakter konsultacyjny, tj. żadne ustalenia nie są wiążące – ministerstwo posłucha, rozważy a następnie zrobi po swojemu.

Na samym początku miła niespodzianka, otóż przedstawiciel departamentu prawnego ministerstwa oświadczył, że moje uwagi dotyczące tego, że nowy przewodnik górski musi się oderwać od części miejsko-terenowej z całą pewnością będą wzięte pod uwagę.

Na konferencji starło się kilka nurtów. Najbardziej betonowy był reprezentowany przez środowisko krakowskie (SKPG Kraków, Centrum Przewodnictwa Tatrzańskiego), domagające się maksymalnego uregulowania wszystkiego co tylko się da. Demagogia przedstawiciela CPT była niezmiernie malownicza.

Niestety upadła – właśnie dzięki demagogii i argumentom ad personam przedstawiciela CPT – koncepcja wspólnych uprawnień ogólnogórskich, technicznych.

Stanęło na pozostawieniu dotychczasowego podziału – tatrzańscy, beskidzcy, sudeccy i podziałowi Beskidów na trzy części. Jednocześnie obszary uprawnień, czyli terenów gdzie przewodnik górski jest wymagany i obszarów podlegających egzaminowi, wobec zderegulowania przewodnictwa terenowego musi ulec zawężeniu. Uzgodniono, że pozostawienie klas przewodnickich poza przewodnictwem tatrzańskim mija się z celem.

Przerobiono w trakcie wszystkie punkty z zestawienia zmian, większość odrzucając w duchu powyższego.

Na koniec propozycja zmian w duchu powyższego, uzgodniona w trójkącie: SKPB Rzeszów – Oddział Miedzyuczelniany PTTK w Warszawie – niżej podpisany, przesłana do Ministerstwa Sportu i Turystyki w dniu 7 lutego 2014 r.:

W nawiązaniu do ustaleń na konferencji uzgodnieniowej w dniu 3.02.2014 przesyłamy nasze propozycje odnośnie podziału terenu uprawnień oraz programu szkolenia, który zobowiązaliśmy się do Państwa przesłać. Pozwoliliśmy sobie również na jeszcze jedną uwagę dotyczącą zakresu uprawnień w związku z ideą zniesienia klas przewodnickich w Beskidach oraz Sudetach.
1. Granice obszarów uprawnień
Beskidy
Aby uniknąć kolejnego podziału, który spowoduje zamieszanie w podziale Beskidów, proponujemy przywrócenie trójpodziału obowiązującego do 2011 roku. Argumenty merytoryczne przedstawiliśmy w piśmie nr SKPB/0002/2013 z dnia 25.11.2013. Dodatkowo pragniemy to uzasadnić faktem, że większość przewodników beskidzkich posiada uprawnienia na cząstkowe obszary uprawnień właśnie w oparciu o podział jaki obowiązywał do 2011 roku. Wydaje się więc zasadne powrót do koncepcji zawartej w rozporządzeniu ministra gospodarki z dnia 17 stycznia 2006 r. „W sprawie przewodników turystycznych i pilotów wycieczek”, gdyż zachowana zostanie pewna konsekwencja podziału terenu uprawnień i pozwoli uniknąć zamieszania w związku z wprowadzeniem kolejnego podziału, a przewodnikom posiadającym uprawnienia cząstkowe pozwoli na rozszerzenie uprawnień w oparciu o istniejące już podziały i potwierdzi prawnie istniejący już stan rzeczy (tj. posiadanie przez większość przewodników beskidzkich cząstkowych uprawnień). Tak więc proponujemy następujące rozwiązanie:
Uprawnienia przewodnika górskiego beskidzkiego nadaje się na jeden lub więcej następujących obszarów górskich:
1) zachodni Beskidów Zachodnich, obejmujący tereny na zachód od dolin: Białego Dunajca po Nowy Targ, Lepietnicy, Raby po Kasinę Wielka, Krzyworzeki po jej ujście do Raby.
2) wschodni Beskidów Zachodnich, obejmujący tereny ograniczone od zachodu przez: Przełęcz Jałowiecką, dolinę rzeki Skawicy do jej ujścia do rzeki Skawy i rzekę Skawę. Od wschodu ograniczony przez: szczyt Obycz, rzekę Ropę po miejscowość Ropa.
3) Beskidów Wschodnich, obejmujący obsar ograniczony od zachodu drogą Leluchów — Muszyna — Piwniczna-Zdrój — Rytro — Nowy Sącz,

W związku z koncepcją ograniczenia weryfikacji egzaminacyjnej wiedzy typu historia, etnografia, architektura itp. oraz podnoszony zarzut, że przewodnik terenowy może oprowadzać wycieczki po terenie pogórzy bez obowiązku składania egzaminu, za właściwe wydaje się ograniczenie terenu uprawnień od północy i wyeliminowanie z niego terenu pogórzy. Proponujemy następujące rozwiązanie.
Północną granicę obszaru uprawnień o którym mowa powyżej stanowi droga S1 Cieszyn – Bielsko-Biała następnie droga nr 69 oraz droga nr 52 Bielsko-Biała przez Andrychów, Wadowice, Kalwarię Zebrzydowską aż do drogi nr 7, droga nr 7 do Myślenic, droga 967 Myślenice – Gdów, droga 966 Gdów – Tymowa, droga nr 75 do Nowego Sącza – droga nr 28 do Gorlic, droga nr 993 Gorlice — Dukla, droga nr 9 Dukla — do Miejsca Piastowego, droga nr 28 Miejsce Piastowe – Sanok, droga nr 84 przez Lesko, Ustrzyki Dolne, Krościenko do granicy państwa. Południową i wschodnia granicę obszaru uprawnień stawowi granica państwa a w ust. 2 granica Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Rozwiązanie powyższe wydaje się bardzo wskazane.

Po pierwsze. Tereny uprawnień odnoszą się stricte do gór.

Po drugie. Mniejsze tereny uprawnień spowodują tak zwaną wąską specjalizację, podnoszącą de facto, znajomość terenu uprawnień i spowodują, że kandydaci na przewodników, będą musieli dogłębnie poznać topografię, co zwiększy bezpieczeństwo, które w myśl idei deregulacji jest priorytetem, a nie jak dotąd „suche” studiowanie map.

Po trzecie. Egzamin praktyczny będzie musiał się sprowadzić do jedno- lub dwudniowego przejścia po górach, co da komisji egzaminacyjnej realne możliwości ocenienia jak kandydat na przewodnika zachowuje się w terenie górskim i czy posiada odpowiednie predyspozycje do pełnienia funkcji przewodnika oraz stan wiedzy topograficznej, co w przewodnictwie górskim jest podstawą. Rozwiązanie to pozwoli również na praktyczną weryfikację umiejętności kandydatów z zakresu pierwszej pomocy i sytuacji nieprzewidzianych w górach, poprzez stosowanie pewnych symulacji. Do tej pory na takie podejście na egzaminie nie było po prostu czasu.

Po czwarte. Zostanie zachowana konsekwencja i ciągłość przepisów dotyczących trójpodziału do roku 2011 jak i po jego zniesieniu, co pozwoli uniknąć bałaganu i egzystencji w systemie prawnym kilku koncepcji przewodnictwa beskidzkiego.

Po piąte. Zwiększy się ilość chętnych na kursy przewodnickie, co pozwoli na wymianę pokoleniową kadr i spowoduje zakończenie martwego okresu w szkoleniu przewodnickim jaki ma miejsce od 2011 roku. Pozostawienie, pomimo ograniczenia pogórzy, całego obszaru Beskidów jako obszaru uprawnień nie zmieni znacząco istniejącego stanu rzeczy, gdyż nabycie tak rozległej wiedzy topograficznej i pozostałych składowych wiedzy przewodnickiej, (nie weryfikowanej egzaminacyjnie, ale kandydat na przewodnika i tak będzie musiał ją nabyć) skutecznie zniechęci osoby zainteresowane przewodnictwem do udziału w kursach oraz znajdzie się w opozycji do argumentów wskazanych powyżej.

Wydaje się właściwe również pozostawienie możliwości zdawania egzaminu przewodnickiego na obszar całych Beskidów, gdyż może się zdarzyć, że chętni na takowy egzamin się znajdą i nie wydaje się wskazane zamykać im do tego drogę, wyłącznie poprzez egzaminy cząstkowe, tylko ułatwić taką inicjatywę możliwością zorganizowania również egzaminu na całość Beskidów.

Sudety
W Sudetach zasadnym wydaje się pozostawienie jednego obszaru uprawnień, ograniczonego następująco:
Od południa granica państwa. Od wschodu, północy i zachodu – droga nr 382 od granicy państwa przez Paczków, Ząbkowice Śląskie, Dzierżoniów do Świdnicy, dalej droga nr 35 do Świebodzic, dalej droga nr 34 do Dobromierza, dalej droga nr 5 do Bolkowa stąd droga nr 3 do Jeleniej Góry, dalej droga nr 30 do drogi nr 361, droga nr 361 przez Mirsk do granicy państwa.

Tatry
Obszar od południa ograniczony granicą państwa, od północy granicą Tatrzańskiego Parku Narodowego.

2. Szkolenie przewodnickie
W nawiązaniu do szkolenia przewodnickiego proponujemy następujące zmiany. Usunąć całkowicie załącznik nr 1 dotyczący ogólnego szkolenia na przewodników górskich i pozostawić jeden ogólny załącznik dla wszystkich obszarów górskich

I. Metodyka przewodnictwa
Kultura osobista i etyka przewodnika. Prowadzenie grup wycieczkowych w terenie z uwzględnieniem specyfiki grupy oraz warunków terenowych i pogodowych. Prowadzenie w terenie wycieczek osób niepełnosprawnych i grup specjalnych

II. Zasady letniej i zimowej turystyki górskiej
Sprzęt i ekwipunek turystyczny. Wyposażenie przewodnika w górach. Zasady znakowania szklaków. Metodyka prowadzenia wycieczek w terenie górskim. Orientacja w terenie. Posługiwanie się mapą i kompasem. Zasady poruszania się w górach. Określanie trudności technicznej szlaku.

III. Pierwsza pomoc przedlekarska.
Zasady postępowania z poszkodowanym, resuscytacja, tamowanie krwotoków, zasłabnięcie, wstrząs. Rozpoznawanie zagrożeń. Wyposażenie apteczki. Zasady opieki nad grupą w trakcie akcji ratunkowej. Zagrożenia w trakcie udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej w górach i sposoby ich niwelowania.

IV. Bezpieczeństwo w górach
Klimat górski i przewidywanie pogody. Rodzaje zagrożeń. Prowadzenie grupy w warunkach ekstremalnych. Stan zdrowia turysty. Przygotowanie kondycyjne. Zagrożenie lawinowe i postępowanie w sytuacji zejścia lawiny. GOPR/TOPR i zasady jego wzywania.

V. Wybrane zagadnienia z psychologii i socjologii
Psychologia i socjologia grupy wycieczkowej. Opis pożądanej sylwetki przewodnika. Zasady kierowania zespołami ludzkimi. Psychologia młodzieży. Znużenie psychiczne i fizyczne. Rozwiazywanie konfliktów w grupie.

VI. Topografia obszaru uprawnień
Ogólna topografia terenu i sieci szlaków turystycznych.

VII. Komunikacja i zagospodarowanie turystyczne
Zagospodarowanie turystyczne (poza terenami zabudowanymi), w szczególności schroniska turystyczne i urządzenia związane z bezpieczeństwem turystów (np. wiaty i schrony).

VIII. Szkolenie praktyczne w terenie.
Powyższy zakres byłby minimalnym jaki organizator szkolenia miałby zapewnić uczestnikom kursu. Pragniemy zwrócić uwagę, że z pewnością organizatorzy szkolenia w dalszym ciągu będą przeprowadzali zajęcia z dziedzin, które zostały usunięte z programu szkolenia tj. historia, góry w sztuce, religioznawstwo, etnografia, architektura, organizacja turystyki, gdyż jak podnosiliśmy na konferencji, przewodnik, który będzie chciał udzielać się zawodowo, taką wiedzę i tak będzie musiał posiąść.

Proszę zwrócić uwagę, że organizatorzy szkolenia przeprowadzają własne egzaminy wewnętrzne, które obejmują wyżej wskazane dziedziny i w myśl ducha deregulacji wydaje się bezcelowe ujmowanie powyższego w obowiązkowym programie szkolenia. Ponadto zmieni się charakter przewodnictwa, które zerwie z modelem miejsko-terenowo-górskim, obowiązującym w chwili obecnej i postawi góry na pierwszym miejscu w sztuce przewodnictwa górskiego. Do tej pory egzamin na przewodnika górskiego beskidzkiego w części praktycznej sprowadzał się do wycieczki autokarowej po miastach i zwiedzaniu zabytków, pracy z mikrofonem w autokarze, a na końcu i to nie zawsze, krótkim przejściu górskim.

3. Zakres uprawnień.
W związku ze zniesieniem klas przewodnickich w Beskidach i Sudetach, proponujemy rozwiązanie polegające na tym, że przewodnik górski będzie mógł prowadzić grupy nie tylko po szlakach, a także dopuszczonych do ruchu turystycznego drogach ale po całym terenie uprawnień, oczywiście gdzie jest to prawem dopuszczalne. Parki Narodowe, rezerwaty, ostoje zwierzyny, szkółki leśne oczywiście nie wchodziłyby w zakres możliwości poruszania się przewodnika, gdyż przepisy szczególne dotyczące poruszania się po takim terenie to uniemożliwiają. Uzasadnieniem do powyższego rozwiązania jest fakt występowania licznych atrakcji turystycznych będących poza siecią szlaków oraz dróg publicznych na przykład cmentarzy wojennych z pierwszej wojny światowej, kapliczek, opuszczonych wsi łemkowskich, atrakcji przyrodniczych itp. których przewodnik górski razem z grupą nie może odwiedzić jeżeli nie prowadzi do nich droga publiczna bądź szlak.

4. Zakres egzaminacyjny
Zakres egzaminu przewodnickiego powinien obejmować wyłącznie kwestie objęte programem szkolenia i egzamin powinien sprawdzać kwestię umiejętności bezpiecznego zorganizowania i poprowadzenia grupy w terenie górskim. Zatem ocenie powinny podlegać następujące kwestie: umiejętność bezpiecznego prowadzenia grupy, zachowanie w sytuacjach awaryjnych, umiejętność ułożenia programu wycieczki. Zasadnym wydaje się rozważenie zmiany formuły egzaminu i przeniesienie środka ciężkości na kwestie praktyczne, w szczególności zasadnym wydaje się wprowadzenie jako formy egzaminu teoretycznego obrony programu wycieczki w obszarze uprawnień np. dwu- oraz dziewięciodniowej. Zaliczenie obrony programu imprezy polegałoby na jej omówieniu przed komisją oraz na odpowiedzi na pytania obejmujące m.in.:
– opis założeń (w tym: pora roku, rodzaj i przygotowanie grupy) dla jakiej był przygotowywany plan wycieczki,
– spotkanie informacyjne przed wyjazdem,
– załatwianie formalności związanych z imprezą,
– charakterystyka geograficzno-przyrodnicza terenu (ukształtowanie, rzeźba, pochodzenie np. gór czy jezior, główne rzeki i krainy geograficzne przez jakie się przemieszcza, kompleksy leśne, parki narodowe i krajobrazowe, rezerwaty jakie się zwiedza, charakterystyczna fauna i flora np. endemity i inne ciekawe rzeczy),
– dokładne omówienie trasy (dzienne przejścia, noclegi itp.),
– inne walory turystyczne (zabytki, ciekawe miejsca itd.),
– zachowanie się przewodnika w sytuacjach awaryjnych (np. wypadek na trasie, załamanie pogody itd.) — niekoniecznie na przykładzie własnej imprezy.

Status komisji egzaminacyjnej
Istotnym problemem z punktu widzenia osoby zdającej egzamin przed państwową komisją egzaminacyjną jest jej nieokreślony status prawny, a co za tym idzie znacznie utrudniona jest możliwość realizacji konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności postepowania przed organami administracji.

W dotychczasowej praktyce marszałkowie województw odżegnują się od odpowiedzialności za działanie komisji – twierdząc, że nie maja możliwości, ani obowiązku narzuconego rozporządzeniem oceny jej pracy. Stanowisko takie stoi w jawnej sprzeczności z:
• art. 216 ustawy „O finansach publicznych” z którego wynika wprost iż „zadania z zakresu administracji rządowej i inne zadania zlecone ustawami jednostkom samorządu terytorialnego” są częścią wydatków budżetu jednostki samorządu terytorialnego, a co za tym idzie powinny być kontrolowane na ogólnych zasadach, w tym pod kątem: legalności, celowości, rzetelności i gospodarności – za co odpowiada (zgodnie z art. 70 ustawy „O samorządzie województwa”) zarząd województwa,
• art. 8 ustawy „O samorządzie województwa” przewiduje wyłącznie dwie formy realizacji zadań (w tym zadań zleconych) przez samorząd województwa:
o utworzenie jednostki organizacyjnej samorządu,
o zlecenie wykonania zadania poprzez zawarcie umowy z innym podmiotem.

W związku powyższym konieczne jest jasne określenie w projekcie rozporządzenia formalno-prawnego statusu działania komisji egzaminacycjnych oraz narzędzi nadzoru i kontroli w szczególności w przypadku skarg kierowanych przez uczestników egzaminów.

Dodatkowym problemem jest to, że komisje egzaminacyjne i urzędy marszałkowskie (w szczególności Małopolski Urząd Marszałkowski) nie uznają za stosowane przechowywania tak ważnych elementów dokumentujących przebieg egzaminu jak: trasy egzaminów praktycznych, pytania i zadania jakie wykonywał egzaminowany, a arkusz ocen sprowadza się do punktacji dla: zadanie 1, zadanie 2, zadanie 3 – bez wyszczególnienia co było przedmiotem oceny. Praktyki takie zaprzeczają zasadzie transparentności działania organów administracji i powinny być explicite zakazane w nowej wersji rozporządzenia. Rozporządzenie w tym zakresie powinno wyraźnie określać, że dokumentowaniu podlegają wszystkie pytania i zadania wykonywane przez egzaminowanego pod rygorem nieważności całego postępowanie egzaminacyjnego.

Tomasz Dygała
Przewodnik beskidzki II kl., przewodnik sudecki III kl.
Instruktor Przewodnictwa PTTK
Organizator szkoleń przewodnickich, organizator turystyki

  • Basia Z.

    Cześć Tomku !

    Nie do końca zgadzam się z Waszymi propozycjami, tzn. zgadzam się z częścią z nich.
    Z czym się nie zgadzam – z ponownym podziałem Beskidów na 3 części. Uważam, że jeżeli wyszkolony przewodnik ma być przewodnikiem _górskim_ to powinien dać sobie radę w każdych górach – oczywiście w swoim zakresie uprawnień – to jest odrębnie powinien być szkolony górski, odrębnie – wysokogórski – zasady asekuracji, poruszanie się po lodowcach, wiadomo o co chodzi.
    Natomiast szkolenie w zakresie nazwijmy to umownie „beskidzkim” powinno dotyczyć terenoznawstwa, ratownictwa, pierwszej pomocy, psychologii itd. itd. Również poruszania się po górach zimą (dla każdej klasy ! klasa to w ogóle przeżytek i tu się z Tobą zgadzam, że powinno się z tego zrezygnować).
    Nie może być tak aby przewodnik _górski_ sam o sobie pisał, że „nie za bardzo umie zorientować mapę” to jest kompromitacja nie tyle jego co sposobu egzaminowania.

    Chodzi o to, aby taki przewodnik dał sobie radę zarówno w każdej części Beskidów jak i w Sudetach jak i w Małej Fatrze i w Gorganach. Aby potrafił właściwie ocenić warunki i ewentualnie przy złych warunkach zaplanować bezpieczną trasę.
    Jestem zdecydowaną przeciwniczką regionalizacji dla przewodników górskich, zostawmy to terenowym.

    A na egzaminie „teoretycznym” kandydat powinien dostać do ręki mapę dowolnego terenu górskiego, godzinę czasu i zaplanować hipotetyczną 2-dniową wycieczkę w ten teren, z uwzględnieniem wszelkich wymogów bezpieczeństwa.

    To tyle. Pozdrowienia

    Basia Zygmańska (również przewodnik beskidzki, tatrzański, instruktor przewodnictwa itd. itd.)

    • Tomek

      Podział na trzy jest jakimś efektem kompromisu. Rzeszowowi zależało na tym, żeby nie musieli szkolić z samego zachodu bo po prostu jest to trudne logistycznie. Wam z Gliwic też to powinno być na rękę :)
      Ja osobiście jestem za jednymi ogólnogórskimi uprawnieniami stwierdzającymi, że delikwent jest w stanie poradzić sobie z grupą w terenie typu beskidzko-sudecko-zachodniotatrzańskiego.

      • Basia Z.

        No to tutaj się z Tobą zgadzam.
        My w Gliwicach realizujemy teraz już drugi kurs na całe Beskidy (wraz z Pogórzami i całym tym krajoznawstwem) i mimo naszych wcześniejszych obaw ludzie dają radę i są dobrzy !
        Lepsi w terenie byliby gdyby mogli więcej czasu poświęcać na teren i na inne góry (np. na Słowacji) niż na te nieszczęsne Pogórza i miasta (działam przeciwko sobie, bo to akurat ja prowadzę na kursie te „pogórzańskie” tematy). Ale i tak są świetni.
        Zaś obawy Rzeszowa uważam za niepotrzebne, jeżeli to miałby być kurs _górski_ to wyszkolony przewodnik da sobie radę zarówno w Bieszczadach jak i na Babiej Górze a nie musiałby się uczyć oprowadzania po Przemyślu,, Bieczu, czy Tarnowie (nic tym pięknym miastom nie ujmując).