Nad Czarny Staw i do Morskiego Oka, czyli wizyta w Żelazowej Woli

collagechopin

Wydawać by się mogło, że tytułowy Czarny Staw czy Morskie Oko są w Tatrach. No dobrze, Morskie Oko jest też nad Szymbarkiem na skraju Beskidu Niskiego. A tymczasem okazuje się, że mamy i Czarny Staw i Morskie Oko na Mazowszu, 50 km od Warszawy. W zasadzie dlaczego nie, skoro koło Leszna mamy Karpaty – niegdysiejszy rezerwat, teraz obszar ochrony ścisłej w Kampinoskim Parku Narodowym.

Tytułowe jeziorka, o których tu mowa znajdują się na terenie parku w Żelazowej Woli, gdzie przewodnikom zaprezentowano nową ekspozycję w tzw. dworku Chopina, tzn. poprawnie rzecz ujmując – Domu Urodzenia Fryderyka Chopina. Na szczęście, po pięciu latach znikła ekspozycja, która delikatnie rzecz ujmując wzbudzała niechęć zarówno odwiedzających jak i oprowadzających. Jak widać ktoś się przejął reakcjami gości i wystawę urządzono od nowa. Myślę, że zdecydowanie bardziej będzie odpowiadać gościom a i oprowadzać też będzie łatwiej.

A skąd się wzięły te nazwy? Otóż park powstawał w latach 30-tych XX wieku – czasie fascynacji Tatrami, stąd też takie nawiązania.

====

Zostań przewodnikiem po Warszawie.

3 listopada 2015 startuje kurs przewodników po Warszawie. Szczegóły: www.kursprzewodnicki.pl

  • Łukasz Nodzyński

    Ciekawy tekst. Nie miałem pojęcia o Czarnym Stawie i Morskim Oku na Mazowszu! Ja sam uwielbiam Morskie Oko ale właśnie to w Tatrach – jedak wcześnie rano, kiedy brak tłumów. Często organizuję tam plenery ślubne – szczególnie fajnie jest przy niepogodzie. Jeśli można to zobrazuje to zdjęciami:
    Plener nad Morskim Okiem Może kiedyś uda się odwiedzić Jednak Morskie Oko pod Warszawą!