Na zawsze muzeum Holocaustu?

ikona

Czytam właśnie, że Dom Spotkań z Historią ogłosił wyniki konkursu na zdjęcie – ikonę Warszawy. No i mówiąc szczerze dostaję kurwicy. Tak kurwicy. Do jasnej cholery, przy całym szacunku dla historii, wszystkich powstań, ofiar, styropianów etc., czy my – tzn. Warszawa – kiedykolwiek się uwolnimy od kultywowania tego jacy to byliśmy biedni, mordowani, upokarzani i nieszczęśliwi? Czy kurwa tylko żydowskie dzieci idące na śmierć, wybuchy Prudentialu czy walki o kościół św. Krzyża? Czy do cholery to jest wszystko co mamy do powiedzenia o Warszawie? Ale cóż, to było demokratyczne głosowanie :-/ Znaczy jesteśmy dosyć ograniczeni…

Czy my naprawdę nie mamy czym się chwalić? Czy nie mamy NIC co wywoływałoby uśmiech na twarzy? NIC z czego moglibyśmy być dumni? Nie dziwmy się więc że jesteśmy postrzegani jako muzeum Holocaustu :-/